Jakub Świerczok został już dwukrotnie transferowany pomiędzy trzema klubami w jednym okienku transferowym. Zgodnie z informacjami dostępnymi w sieci, 1 lipca przeszedł z bułgarskiego Łudogorca Razgrad do Piasta Gliwice, a już 20 dni później został wykupiony przez japoński Nagoya Grampus. Taka sytuacja rzadko się zdarza w profesjonalnej piłce, a przyczyną tego są przepisy FIFA zabraniające tzw. transferów pomostowych. Dlaczego transfer Jakuba Świerczoka raczej nie jest transferem pomostowym?

 

Czym są transfery pomostowe?

Zgodnie z przepisami FIFA, transferem pomostowym jest transfer, który w założeniach miał prowadzić z klubu A do klubu B, ale zawodnik zanim trafił do klubu B, przeszedł jeszcze przez klub C, chociaż klub C nigdy nie był realnie zainteresowany tym zawodnikiem. Innymi słowy transfer do klubu C jest pozorowany przez jedną ze stron transakcji, po to żeby osiągnąć jakieś korzyści. Najczęściej w ten sposób próbowano optymalizować podatkowe koszty transferów, czasami też ominąć obowiązki związane z zapłatą opłaty solidarnościowej (solidarity payment) i ekwiwalentu za wyszkolenie (training compensation). Założeniem transferu pomostowego ma być więc osiągnięcie innego celu niż sam transfer pomiędzy klubami.

 

Domniemanie transferu pomostowego

Przepisy FIFA zakładają domniemanie istnienia transferu pomostowego, jeśli transfery nastąpiły jeden po drugim w przeciągu 16 tygodni. Do chwili wyjaśnienia sprawy transfer Jakuba Świerczoka jest więc uznawany za transfer pomostowy w świetle przepisów FIFA. Ciężar wykazania, że ta transakcja nie łapała się pod przepis FIFA spoczywa na trzech klubach zaangażowanych w cały proces.

 

Jak udowodnić, że transfer nie był transferem pomostowym?

Żeby wykazać, że transfer nie był transferem pomostowym trzeba udowodnić, że zaangażowane kluby nie działały w porozumieniu. Ważny jest też cel całego procesu – czy wszystkim stronom chodziło tylko o transfer zawodnika do klubu. Dodatkowo można podnosić, że z transferu nie wynikła żadna nielegalna korzyść (np. uniknięcie podatku, uniknięcie training compensation). Silnym dowodem mogą być kontrakty zawodnika w poszczególnych klubach – jeśli w każdym dobrze zarabiał to zmniejsza ryzyko uznania umów za pozorne. Można też wykazywać, że zawodnik od początku był zainteresowany transferem do klubu pośredniego i tam miał grać. Dodatkowy atut to podobny poziom sportowy wszystkich trzech klubów, ale nie jest to sprawa kluczowa.

 

Dlaczego transfer Świerczoka nie był transferem pomostowym?

W przypadku sprawy takiej jak ta Jakuba Świerczoka – bazując na informacjach medialnych – nie ma mowy o transferze pomostowym. Wygląda na to, że kluby w ogóle nie działały w porozumieniu. Piast Gliwice skorzystał z klauzuli wykupu uzgodnionej przed wypożyczeniem zawodnika do Polski, co jest w tej sprawie najistotniejsze. Kwota została umówiona zanim ktokolwiek spodziewał się, że napastnik zaprezentuje się tak dobrze w nowych barwach. Niewykluczone, że polski klub dopuszczał też możliwość, że w razie dobrego występu na Mistrzostwach Europy albo w klubie sprzeda zawodnika dalej z określonym zyskiem. Co ważne jednak, gliwicki klub wykupił zawodnika przede wszystkim z myślą o grze w ich klubie. Napastnik otrzymał wysoki – a nie tylko pozorny – kontrakt i docelowo miał pomóc w walce o puchary. Później ewentualnie mógłby być sprzedany za granicę. Do klubu wcześniej wpłynęła jednak korzystna oferta z Japonii i została przyjęta.

Na korzyść klubów mogą więc przemawiać następujące fakty:

  • zawodnik w każdym klubie miał realny kontrakt (docelowo miał zostać wypełniony) z co najmniej standardowymi dla danego klubu zarobkami;
  • wszystkie transakcje były odpłatne, z niemałymi – jak na polskie standardy – kwotami;
  • kluby prawdopodobnie nie działały w żadnym porozumieniu;
  • żaden klub nie działał w celu osiągnięcia nielegalnej korzyści ani pokrzywdzenia innego klubu;
  • zawodnik przygotowywał się do gry w polskim klubie, np. uzgadniał zasady powrotu do treningów (albo w ogóle trenował) ze sztabem Piasta przygotowując się do meczów;
  • wszystkie kluby prezentują podobny poziom sportowy.

 

Tak przynajmniej sprawa wygląda na podstawie doniesień medialnych, sam Piast może też przyjąć inną linię obrony.

 

Co grozi za transfery pomostowe?

Każda klub zaangażowany w proces może być ukarany dyscyplinarnie. Najczęstsze sposoby karania to kary finansowe i zakazy transferowe.

 

Podsumowanie

Transakcje taka jak ta Jakuba Świerczoka wiążą się z dużym ryzykiem. Zawsze trzeba uważnie działać i zbierać dowody na swoją obronę, bo to klub musi udowodnić swoją niewinność.

 

autor: Mateusz Witkowski