W polskim sporcie popularność zaczynają zyskiwać wirtualne tokeny przyznające kupującemu taki token różne prawa. Zakupu może dokonać każdy za prawdziwe pieniądze. Na polskim podwórku wirtualne udziały wprowadziła do sprzedaży Legia Warszawa, pojawiają się też informacje o możliwości inwestowania tokenami w młodych zawodników.

Czym jest token?

Token ma być czymś na kształt udziału w klubie albo w prawach do zawodnika. System polega na rozdawaniu tokenów za pewną kwotę pieniężną, w zamian za co kupujący otrzymuje wskazane przez sprzedawcę unikalne prawa. Te przywileje mogą różnić się między sobą – ich wyboru dokonuje sam sprzedający token.

 

Tokeny w prawie polskim

Polskie prawo nie przewiduje specjalnych zasad obrotu tokenami. Prawnie takie działania mogą być kwalifikowane bardzo różnie – jako świadczenie usług, inwestycja, nienazwane formy spółki, a nawet zakład. Rozwiązania takie są zwykle dopuszczalne zgodnie z prawem krajowym, chociaż nieodpowiednio sformułowane regulaminy takich akcji mogą powodować różne kłopoty prawne.

Prawo FIFA

W regulacjach FIFA natomiast istnieją dwa istotne zakazy – zakaz zawierania umów wpływających na politykę klubu (third party influence) oraz zakaz zawierania umów przyznających prawo do udziału w wynagrodzeniu za transfer zawodnika (third party ownership of player’s economic rights). Mówiąc prościej:

  1. kluby nie mogą umożliwiać nikomu wpływania na ich najważniejsze decyzje (transfery, zatrudnienie, zarządzanie drużyną i klubem);
  2. kluby i zawodnicy nie mogą gwarantować nikomu procentu od kwot transferowych.

Jeżeli warunki sprzedaży tokenów naruszają te przepisy to kluby i zawodnicy narażone są na odpowiedzialność dyscyplinarną przed sądami FIFA.

Przykład Legii Warszawa i projektu Sportis.pro

Opierając się na publicznie dostępnych informacjach można przedstawić dwa przykłady.

 

Wprowadzone przez stołeczny klub tokeny nie naruszają prawa FIFA ani polskiego. Dostępne informacje sugerują, że posiadacze tokenów będą mieli wpływ tylko na sprawy mniejszej wagi oraz dostęp do specjalnych promocji. Jest to w pełni zgodne z obiema regulacjami prawnymi.

Odnośnie projektu Sportis.pro – dystrybutorzy oferują posiadaczom tokenu aż do 40% zysku klubów z transferów i innych opłat związanych ze zmianą przynależności klubowej przez młodego zawodnika. Takie działanie może być niezgodne z regulacjami FIFA, jednak decydować o tym mogą nieujawnione szczegóły. Czy posiadacze tokenu powinni się więc martwić? Nie, ewentualne negatywne skutki naruszenia – o ile w ogóle wystąpią – mogą dotknąć tylko kluby. Nawet jeżeli system jest niezgodny z regulacjami FIFA to wykupione tokeny są ważne i wiążące z punktu widzenia ich posiadaczy.

Jak uniknąć naruszenia prawa?

Osoby planujące tokenizację powinny pamiętać przede wszystkim o zakazach wynikających z przepisów FIFA. Kluby ani piłkarze nie mogą zapewniać nikomu procentu od transferów. Kluby nie mogą też pozwalać posiadaczom tokenów decydować – nawet w najmniejszym stopniu – o istotnych sprawach z życia klubu. Mogą to być tylko kwestie mniejszej wagi, np. wybór wzoru koszulek meczowych, decyzje związane ze sklepem kibica, klubowe wyróżnienia indywidualne zawodników, organizacja akcji charytatywnych, ozdobienie stadionu lub budynku klubowego. Naruszenie tego zakazu naraża klub na kary dyscyplinarne z FIFA. Prawa przyznawane posiadaczom powinny być dobrane w sposób przemyślany. Jeżeli z tokenem wiążą się korzyści pieniężne to powinny być określone konkretną kwotą.

Z punktu widzenia prawa polskiego warto zadbać, żeby umowa nie przypominała spółki. Należy też unikać zakładu, czyli umowy dotyczącej przewidywania zdarzenia losowego. Przykładem zakładu może być to czy zawodnik przejdzie do większego klubu. Jeżeli umowa zostanie uznana jako zakład to wygrany nie ma żadnych instrumentów prawnych żeby dochodzić swoich należności, o ile nie jest to umowa z legalnie działającym bukmacherem czy kasynem. Mówiąc inaczej, jeżeli token będzie zakładem, to posiadacz tokenu może nie otrzymać za niego żadnych korzyści. Dobrym rozwiązaniem może okazać się ukierunkowanie regulaminu na świadczenie usług, chociaż nie przy każdym tokenie będzie to możliwe. Trzeba też pamiętać o prawach przysługujących konsumentom.

Podsumowanie

W interesie klubów i piłkarzy jest przestrzeganie przepisów FIFA. Ich nieprzestrzeganie może narazić takie podmioty na kary dyscyplinarne. Przepisy te jednak nie wiążą osób niezwiązanych z piłką, więc nie ponoszą one żadnych konsekwencji zakupienia „nielegalnych” tokenów. Należy też umiejętnie formułować regulaminy takich akcji z punktu widzenia prawa polskiego, nieregulującego takich umów. Konieczne jest więc sprawne poruszanie się w granicach swobody umów.

 

Autor: Mateusz Witkowski