Czy pośrednik finansowy odpowiada za nieuczciwe i przestępcze działania swojego współpracownika? Poznański sąd prawomocnie uznał, że odpowiedzialność w takiej sytuacji ponosi nie tylko sprawca, ale także biuro finansowe.

W lipcu 2018 roku na naszym blogu pojawił się artykuł pod tytułem „Oszukani przez doradcę finansowego”. Opisywał on sytuację, w której klient dowiaduje się, że pieniądze, które przeznaczył na inwestycję zostały sprzeniewierzone przez pracownika podmiotu zajmującego się pośrednictwem finansowym. Niestety z przedstawionym scenariuszem zgłosił się do naszej kancelarii poszkodowany konsument.  Szanse na odzyskanie pieniędzy od oszusta są znikome, dlatego sytuacja zmusiła nas do obrania innej drogi.

Została stworzona niekonwencjonalna strategia, która zakładała bezpośrednie zwrócenie się do pośrednika finansowego, u którego działał podszywający się w doradcę oszust. Pośrednik nie zgodził się z przedstawianą przez nas argumentacją zarzucając, że błąd leży w całości po stronie poszkodowanego konsumenta, który nie zachował wystarczającej ostrożności podczas  zawierania umowy z oszustem.

Dodatkowo pośrednik twierdził, że nie może ponieść odpowiedzialności za czyny dokonane przez swojego reprezentanta, ponieważ nie został on zatrudniony bezpośrednio przez tę instytucję finansową. Sąd I instancji przychylił się do tej linii argumentacyjnej orzekając na niekorzyść reprezentowanego przez nas poszkodowanego konsumenta. Budując argumentację założyliśmy, że doradca pośrednika finansowego działa pod jego kontrolą oraz nadzorem, a co za tym idzie – bierze za niego całkowitą odpowiedzialność. Sąd II instancji przyznał nam rację, co zakończyło ponad dwuletni spór.

Cieszymy się, że udało nam się doprowadzić do precedensowego i korzystnego wyroku Sądu Apelacyjnego. Osób pokrzywdzonych tylko przez tę jedną osobę może być nawet kilkadziesiąt. Mamy nadzieję, że odzyskają one utracone pieniądze.